Jak zaplanować strefę multimediów, żeby kable nie psuły aranżacji
Planowanie strefy multimediów zaczyna się jeszcze przed zakupem telewizora czy konsoli. Najpierw trzeba ustalić, gdzie faktycznie będzie stał sprzęt i jakie urządzenia mają się w tej strefie znaleźć. Telewizor, soundbar, konsola, dekoder, router, może amplituner i głośniki — każdy z tych elementów potrzebuje zasilania oraz przynajmniej jednego kabla sygnałowego. Zanim podejmiesz decyzję o układzie mebli, wypisz wszystkie urządzenia i policz przewody, które będą musiały dotrzeć do jednego punktu. To pozwoli uniknąć sytuacji, w której po zakupie szafki RTV okazuje się, że brakuje gniazdek, a plątanina kabli wisi za telewizorem na widoku.
Kluczowa decyzja dotyczy tego, czy kable mają być ukryte w ścianie, czy prowadzone w korytkach i listwach przypodłogowych. Jeśli planujesz remont lub masz możliwość kuć, najlepiej przygotować bruzdę i wpuścić przewody w ścianę, a na wysokości telewizora osadzić puszki i przepusty. Wtedy ekran wisi płasko, a za nim nie widać żadnych zwisających linek. Gdy remont nie wchodzi w grę, zostają korytka natynkowe, listwy przypodłogowe z kanałem albo specjalne osłony imitujące tynk. Warto zajrzeć do poradników, które krok po kroku pokazują, jak zaplanować ścianę TV w salonie wraz z ukryciem przewodów, oświetleniem i akustyką, bo dobrze przemyślana zabudowa rozwiązuje większość problemów już na etapie projektu.
Meble pod telewizorem też mają znaczenie. Szafka RTV z tylnym panelem i przepustami na kable porządkuje sprzęt i zasłania gniazdka, ale musi mieć przewiew, żeby konsola i dekoder się nie przegrzewały. Jeśli wybierasz wiszącą szafkę, pamiętaj o tym, że przewody i tak muszą gdzieś dobiec — albo w ścianie, albo w widocznej rurce. Dobrym rozwiązaniem jest też panel maskujący z materiału lub perforowanej płyty, montowany za telewizorem. Wtedy nawet jeśli kable są prowadzone po wierzchu, nie rzucają się w oczy, a dostęp do nich pozostaje łatwy. Nie warto natomiast upychać wszystkich przewodów w jednym wąskim korytku bez zapasu — przy wymianie sprzętu okaże się, że nie da się niczego dołożyć.
Na koniec zaplanuj zasilanie z myślą o przyszłości. Listwa z filtrem przeciwzakłóceniowym, kilka gniazd w jednym miejscu i osobny obwód dla sprzętu audio to rozwiązania, które docenisz po latach. Kable sygnałowe warto oznaczyć etykietami i zostawić w ścianie dodatkową linkę, która posłuży do przeciągnięcia nowego przewodu. Dzięki temu strefa multimediów pozostanie uporządkowana, a aranżacja salonu nie straci na estetyce nawet wtedy, gdy dojdzie kolejne urządzenie.